„— Popatrz — mówi Aniuta — „Wiadomości Polskie", mam tu akurat świetne zdanie... „Nie ma ceny, która byłaby zbyt wysoka dla ocalenia najwyższej z życiowych wartości swobody pełnego duchowego rozwoju w warunkach nieskrępowanej przez obcą przemoc wolności..." Widzisz więc, że „zdolność indywidualnej ofiary z życia na rzecz zagrożonego ogólnego dobra" — jest w tej walce potrzebna.
21 lipca 1944 roku.
Wczoraj był zamach na Hitlera. „Opatrznościowy człowiek" — jak sam siebie nazywa — już przeżył kilka zamachów i dopiero w tym został ranny. W Niemczech podobno rozruchy. Oficerowie biorący udział w zamachu już są aresztowani. Podały to szczekaczki uliczne. Wszyscy spodziewamy się rychłego końca wojny. Zresztą tak spodziewano się od samego początku. Ale teraz to zupełnie co innego! Niemców zamknięto w pułapkę na wszystkich frontach. Oprzytomnieją ^hyba w samym Berlinie.
Most Kierbedzia zatarasowany. Tłoczą się dorożki, samochody, widać toboły i wystraszone twarze. To uciekają volksdeutsche i Niemcy. Na kilku ciężarówkach resztki dział, armat, czołgów, trudno rozpoznać w tej kupie żelastwa, co do czego należy. Pocóż oni to wszystko ciągną z sobą Zakurzony oddział wojska. Odwrót niezwyciężonej armii. Zaczął się 22 lipca, dziś 24 i jeszcze trwa, może bardziej paniczny niż z początku. W tramwaju nie ma“(16)
<<<< 80 badanych uznaje obecny
|
fryzjer dla dzieci |Bet365 |Psychoterapia Szczecin